niedziela, 10 maja 2026

Votum separatum do notki @Rękas „Kukiz-PiS – bo tutaj jest jak jest…” - Repetitio z 2021 roku

Poniżej przedkładam moje uwagi do artykułu Konrada Rękasa „Kukiz-PiS – bo tutaj jest jak jest…” opublikowanego 7 czerwca 2021 r. na stronie konserwatyzm.pl* – jako votum separatum do tej jego części, która traktuje o JOW.
 
W związku z utworzoną przez Prezydenta Radą Nowej Konstytucji temat systemu wyborczego Rzplitej z pewnością powróci, oby w interesie jej obywateli.
 
    1. Przywołana w notce osoba posła Pawła Kukiza – jako bieżącego rzecznika idei zmiany panującego proporcjonalnego systemu wyborczego na rozwiązanie zwane JOW – może wprowadzać czytelnika w błąd.
 
    2. Za życia prof. Jerzego Przystawy, który zmarł 3 listopada 2012 roku – żarliwie zaangażowanego w organizację Ruchu Obywatelskiego na rzecz JOW – Poseł nigdy nie był autentycznym orędownikiem tego angielskiego rozwiązania. W dokumentach archiwalnych Ruchu (strona jow.pl) jest pustka co do jego osoby. Natomiast prowadził niezależnie od Ruchu szum medialny wokół własnej osoby. Hasło JOW służyło mu prawdopodobnie jako potrzeba w samorealizacji swojego aktorskiego „ja” podobnie jak w owych latach postępowała partia PO (akcja 3 x TAK oraz brak zainteresowania w operacji „przemiału” ponad 700 tys. podpisów zebranych w tej akcji przez PO). Mój serdeczny, nieżyjący już Kolega z otoczenia Profesora nazywał to krótko: „krętacz, człowiek, który rozbił Ruch JOW i zniszczył pracę Profesora i wielu innych ofiarnych ludzi, którzy całe lata budowali nasz Ruch”.
 
    3. Z ww. powodu – zdefiniowanego jako „JOW a la Paweł Kukiz” - notka generuje chaos w pojęciu Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. A przecież ordynacja na wzór brytyjski, popularyzowana przez jej zwolenników dla Polski jest prosta:
a/ Równa dla każdego pełnoprawnego obywatela Polski swoboda kandydowania na posła;
b/ Podział Polski na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych;
c/ Jedna tura głosowania. Posłem zostaje kandydat, który uzyskał zwykłą większość głosów;
d/ Obywatelski i medialny monitoring głosowania w obwodach oraz publicznego liczenia głosów, przeprowadzanego w okręgach.
To wszystko. 
Wszelkie głosy krytyki dotyczące opłakanych skutków dla Polski jakie mogłoby przynieść zastosowanie ordynacji większościowej w ogóle a jej angielskiej odmiany w szczególności mają swoje źródło w głowach niewielkiej liczby oligarchów partyjnych i ich akolitów. 
To ONI nie są zainteresowani upodmiotowieniem społeczeństwa i odcięciem się  od wyborczego dziedzictwa peerelu, które gwarantuje IM samo wybieranie się do Sejmu. 
 
    4. Czy system wyborczy jednomandatowy jest lepszy lub gorszy od obecnego „wielomandatowego”? 
       O tym artykuł nie mówi. A przecież nie da się ocenić zalet lub wad większościowego – hipotetycznego - rozwiązania dla Polski bez przyrównywania go do stosowanego dzisiaj w III RP proporcjonalnego wzorca. Inne postawienie sprawy jest po prostu nieuczciwe.
 
    5. W notce jest kilka nieweryfikowalnych hipotez (dla Polski), jak np.:
a/ „skutecznie UTRUDNI (w domyśle: JOW) zwykłym, acz zainteresowanym ludziom dostanie się do Sejmu”,
b/ „Obywatel w JOW-ie nie pokona kandydata partii, chyba, że jest…”.
 
    6. Mamy za to opis nagannego istniejącego stanu rzeczy, jak np. budżetowaniu partii (u Anglików, którzy mają JOW ten proceder nie występuje) czy walce z korupcją – co jest chwalebne.
 
    7. Już prawie 2 dekady interesuję się – w ramach hobby – westminsterskim systemem wyborczym.  
Im jestem starszym człowiekiem tym samo moje uzasadnienie o jego lepszych zaletach nad obecnym post peerelowskim odpowiednikiem polskim uzupełniam o dodatkową przesłankę.  
Oto mianowicie taką (parafrazując słowa G.K. Chestertona o Polsce**):  
„Moja instynktowna sympatia do JOW wzrasta pod wpływem ciągłych oskarżeń, miotanych przeciwko niemu — i rzec mogę — wyrobiłem sobie sąd o JOW na podstawie jego nieprzyjaciół”**.
 
WbS, 11.06.2021
Notka pierwotnie była opublikowana na jow.pl i Salon24

*/ https://konserwatyzm.pl/tag/konrad-rekas/page/23/
**/ https://www.salon24.pl/u/wbs/974103,anglik-o-polsce-sto-lat-temu

sobota, 11 kwietnia 2026

Viktor Orban między większością kwalifikowaną a zwykłą

 

Pokuśmy się o prognozę wyników w nadchodzących 12 kwietnia wyborach do Parlamentu Węgier korzystając z danych z wyborów jakie odbyły się w latach 2014, 2018 i 2022.

Spójrzmy na przedwyborczą węgierską scenę polityczną oczyma rządzącego w ostatnich 3. kadencjach bloku Fidesz–KDNP*.

Blok ten miał cały czas liczbę posłów, która dawała mu większość kwalifikowaną, czyli 2/3 głosów w 199. osobowym Parlamencie; odpowiednio: 133, 133 i 135 posłów.
 
W celu wykonania uproszczonej prognozy przyjrzyjmy się 3. źródłom pozyskiwania mandatów przez blok Fidesz-KDNP:

1/ okręgi JOW w Budapeszcie, których jest 18;
w ostatnich 3 kadencjach Fidesz miał odpowiednio: 10, 6 i 1;
zatem prognozujmy na 2026 rok, uwzględniając dalszy spadek: 0 mandatów.

2/ pozostałe okręgi JOW, których na Węgrzech jest  88;
tutaj Fidesz jest prawie monopolistą bo zdobywał odpowiednio: 86, 85 i 86 mandatów;
ten blok nie powinien nic stracić, ponieważ w systemie JOW interesy lokalnych wyborców – w Parlamencie oraz w centrum decyzyjnym partii – pilnują konkretni posłowie jednoosobowo odpowiedzialni przed tymi wyborcami w okręgu, którzy ich wybrali (blok nie może sobie pozwolić na wystawienie byle jakiego kandydata w okręgu jednomandatowym gdyż konkurencja nie śpi i tylko czeka na błędy przeciwnika);
prognozujmy skromnie: 85 mandatów.

3/ jeden ogólnokrajowy okręg wyborczy gdzie mamy 93 mandaty (w tym 1 mandat jest dla mniejszości);
głosy wyborców dzieli się proporcjonalnie wg znanej w III RP metody d’Hondta (chociaż z węgierskimi modyfikacjami);
w ostatnich 3 kadencjach Fidesz-KDNP miał odpowiednio: 37, 42 i 48 mandatów natomiast pozostałe formacje miały razem: 56, 51 i 45;
pojawienie się w ostatniej kadencji na węgierskiej scenie politycznej nowej silnej partii (TISZA) oznacza tylko, że w tej grupie „nie JOW-owskiej” nastąpi co najwyżej wewnętrzne przetasowanie między rywalizującymi beneficjentami podziału mandatów w ramach owych 93 miejsc poselskich;

Zatem największą niewiadomą dla bloku Fidesz-KDNP jest wynik „proporcjonalnego” podziału głosów wyborców dotyczących ww. 93 miejsc. Przeanalizujmy dwa przypadki:
a) jeśli założymy status quo, czyli 48 mandatów (ok. 52 %) dla bloku Fidesz- KDNP, to otrzymamy następującą prognozę zbiorczą wyborów:
0 + 85 + 48 = 133
b) jeśli zaś założymy najgorszy wynik z ww. 3 kadencji, czyli: 37 mandatów (ok. 40 %), to otrzymamy prognozę zbiorczą:
0 + 85 + 37 = 122

Reasumując:
W obu ww. przypadkach blok Fidesz-KDNP zdobywa większość miejsc w Parlamencie, od większości kwalifikowanej 133 mandatów do zwykłej 122 mandatów.
Ponieważ większość zwykła wynosi 100 posłów zatem blokowi Fidesz-KDNP – przy podziale owych 93 mandatów - wystarczy tylko 15 mandatów czyli ok. 16 % głosów wyborców tej „nie JOW-owskiej” grupy, zgodnie ze wzorem:
0 + 85 + 15 = 100
To, że blok Fidesz-KDNP zdobędzie co  najmniej 15 mandatów w grupie „proporcjonalnej” nie ulega wątpliwości.

Tabele z historycznymi danymi oraz prognozą danych na 2026 rok podaję w notce poniżej, z dnia 17 marca 2026:

https://poselzkazdegopowiatu.blogspot.com/

* KDNP to Chrześcijańsko – Demokratyczna Partia Ludowa

Jan Kowalak, 10 kwietnia 2026 r.

wtorek, 17 marca 2026

WĘGRY, wybory parlamentarne w 2014, 2018 i 2022 oraz prognoza na 2026 rok

Prawie za miesiąc, w dniu 12 kwietnia, odbędą się wybory do Zgromadzenia Krajowego Węgier czyli do jednoizbowego parlamentu. 

Pierwsze wybory parlamentarne, po wprowadzeniu nowej Konstytucji Węgier (w 2011 r.) oraz po zmianie ordynacji wyborczej, odbyły się 6 kwietnia 2014 roku. Wybranych zostało 199 parlamentarzystów (przedtem było 386) na 4-letnią kadencję oraz skasowano drugą turę wyborów. Były to reformy drugiego rządu Viktora Orbana, który funkcjonował od 29 maja 2010 do 6 czerwca 2014.

System wyborczy do parlamentu na Węgrzech jest mieszany.

Wybieranych jest:

- 106 deputowanych w jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW),

- 93 deputowanych z krajowych list partyjnych, w jednym ogólnokrajowym okręgu wyborczym, za pomocą ordynacji proporcjonalnej, przy użyciu metody d’Hondta.

Każdy głosujący oddaje zatem dwa głosy, jeden na indywidualnego kandydata, a drugi na listę partyjną.

Korzystając z wyników wyborów jakie odbyły się w latach 2014, 2018 i 2022 możemy pokusić się o prognozę wyników w nadchodzących kwietniowych wyborach do Parlamentu Węgier. Tabelę z historycznymi danymi oraz prognozą danych na 2026 rok podaję na końcu tekstu.

Spójrzmy na przedwyborczą węgierską scenę polityczną oczyma rządzącego w ostatnich 3 kadencjach bloku Fidesz-KDNP, uwzględniając rzymską maksymę beatus qui tenet. Tutaj wyjaśnienie: KDNP to Chrześcijańsko – Demokratyczna Partia Ludowa.

Blok ten miał stale – przez 3 kadencje - liczbę posłów, która gwarantowała większość kwalifikowaną, czyli 2/3 głosów w Parlamencie; odpowiednio: 133, 133 i 135 posłów.

Do uproszczonej analizy przyjrzyjmy się 3 źródłom pozyskiwania mandatów przez blok Fidesz-KDNP:

1/ okręgi JOW w Budapeszcie, których jest 18; w ostatnich 3 kadencjach Fidesz miał odpowiednio: 10, 6 i 1; zatem prognozujmy na 2026 rok, uwzględniając dalszy spadek: 0 mandatów.

2/ pozostałe okręgi JOW, których na Węgrzech jest 88; tutaj Fidesz jest prawie monopolistą bo zdobywał odpowiednio: 86, 85 i 86 mandatów; ten blok nie powinien nic stracić, ponieważ w systemie JOW interesy lokalnych wyborców – w Parlamencie oraz w centrum decyzyjnym partii – pilnują konkretni posłowie, jednoosobowo odpowiedzialni przed tymi wyborcami w okręgu (blok nie może pozwolić sobie na wystawienie byle jakiego kandydata w okręgu jednomandatowym bowiem konkurencja nie śpi i tylko czeka na błędy przeciwników); prognozujmy skromnie: 85 mandatów.

3/ jeden ogólnokrajowy okręg wyborczy gdzie 93 mandaty (w tym 1 mandat jest dla mniejszości) dzieli się proporcjonalnie wg znanej w III RP metody d’Hondta (chociaż z węgierskimi modyfikacjami); w ostatnich 3 kadencjach Fidesz-KDNP miał odpowiednio: 37, 42 i 48 mandatów natomiast pozostałe formacje miały razem: 56, 51 i 45; pojawienie się w ostatniej kadencji na węgierskiej scenie politycznej nowej silnej partii (TISZA) oznacza tylko, że w grupie „pozostałe formacje” nastąpi wewnętrzne przetasowanie bowiem ogólna pula 93 miejsc się nie zmienia; prognozujmy status quo, czyli: 48 mandatów.

Zatem suma mandatów dla bloku Fidesz-KDNP według ww. trzech prognoz wyniesie:

0 + 85 + 48 = 133

Q.E.D.

P.S. - Ww. analiza jest materiałem edukacyjnym i autor nie bierze odpowiedzialności za rzeczywisty wynik wyborów do Parlamentu na Węgrzech w dniu 12 kwietnia 2026 roku.

 

Jan Kowalak, 17 marca 2026 r.



piątek, 13 lutego 2026

INSTRUKCJA OBSŁUGI zerwania pęt Demokracji’89

INSTRUKCJA OBSŁUGI

zerwania pęt Demokracji’89

czyli o Pełne Powszechne Prawo Wyborcze do Sejmu (PPPW)


A. Definicja

Pełne powszechne prawo wyborcze obywatela składa się z prawa czynnego czyli prawa wybierania posłów oraz prawa biernego czyli prawa wybieralności (kandydowania) na posła. Oba prawa są nierozłączne i niezbywalne oraz dotyczą każdego uprawnionego obywatela w państwie demokratycznym.


B. Stan istniejący D’89

Konstytucja RP z 1997 roku w temacie powszechnego prawa wyborczego zawiera:

1/ w art.62.1, prawo obywatela wybierania posłów;

2/ w art.99.1, możliwość wybrania polskiego obywatela do Sejmu mającego prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.


C. Wada stanu istniejącego D’89

Zasadniczą wadą jest to, że w Konstytucji z 1997 roku brak jest zapisu expressis verbis dotyczącego posiadania przez obywatela prawa wybieralności do Sejmu (prawa biernego). W przeciwieństwie do tego, prawo czynne jest zapisane, w art.62.1.

1. Art.99.1 Konstytucji mówi o „możliwości” wybrania obywatela do Sejmu. Zapis ten stawia trzy warunki aby zaistniała taka „możliwość”. Jednak aby taka możliwość w ogóle mogła mieć miejsce musi uprzednio istnieć samo „prawo wybieralności” obywatela do Sejmu. O tym prawie wybieralności Konstytucja nie wspomina.

2. Art.100.1 Konstytucji mówi, że kandydatów na posłów mogą zgłaszać partie polityczne oraz wyborcy.

Zapis ten jest sprzeczny z art.96.2 Konstytucji mówiącym o tym, że wybory do Sejmu są powszechne bowiem powszechność wyborów oznacza, że każdy obywatel ma dwa niezbywalne prawa: czynne oraz bierne.

Jeżeli, zgodnie z tym artykułem 96.2, obywatel posiada prawo bierne czyli prawo wybieralności (drugie prawo tj. czynne posiada zgodnie z art.62.1), to prawo to nie może zostać mu odebrane poprzez zastosowanie procedury „zgłaszania” kandydatów wyłącznie przez partie polityczne oraz wyborców czyli przez epizodyczne byty prawne, nazwane przez ustawę Kodeks wyborczy z 2011 roku komitetami wyborczymi.

Czynność odbierająca uprawnionemu obywatelowi prawo bierne do Sejmu narusza fundamentalny standard wyborczy demokratycznego państwa prawa.

Tym standardem jest zasada powszechności wyborów, która została zdefiniowana w „Kodeksie dobrej praktyki w sprawach wyborczych” Rady Europy z 2003 r.*. Kodeks RE pisze wprost, że wszyscy (all human) mają „prawo kandydowania” (to stand for election).

Kodeks nie zajmuje się operacjami ograniczenia indywidualnego prawa kandydowania na rzecz kolektywów (partie czy wyborców) bowiem nie ma to nic wspólnego z wyborami w państwie demokratycznym.


D. Stan proponowany czyli operacja „zerwania pęt D’89”

1. Nowelizacja art.62 poprzez dodanie zapisu gwarantującego wszystkim uprawnionym obywatelom posiadanie prawa wybieralności do Sejmu, łącznie z prawem zgłaszania na posła.

2. Nowelizacja art.100.1 poprzez dodanie słowa „również” co do możliwości zgłaszania kandydatów na posłów przez partie polityczne oraz wyborców (równolegle do możliwości zgłaszania przez obywateli, którzy mają prawo wybieralności do Sejmu zgodnie z nowym art.62).

3. Nowelizacja art.96.2, który mówi, że Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”, poprzez dostosowanie jego treści do standardu wyborczego państwa demokratycznego zapisanego w Kodeksie Rady Europy z 2003 roku*. Kodeks RE opiniuje następującą treść:

Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i wolne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym”.

4. Opublikowanie, urzędowo, tłumaczenia Kodeksu dobrej praktyki w sprawach wyborczych RE*, który jest dokumentem zawierającym zbiór definicji jakie powinny obowiązywać w sprawach wyborczych w państwie demokratycznym.

_____________

*/ W 2003 roku Rada Europy wydała dokument pt. „Kodeks dobrej praktyki w sprawach wyborczych” (Opinia Nr 190/2002, Strasbourg 23 maja 2003 r.), do której to Rady przynależy Polska. Vide:

https://www.venice.coe.int/images/SITE%20IMAGES/Publications/Code_conduite_PREMS%20026115%20GBR.pdf


E. Podsumowanie

Pełne powszechne prawo wyborcze obywatela do Sejmu jest warunkiem sine qua non istnienia państwa demokratycznego.

Prawo czynne do Sejmu polscy obywatele mieli już w PRL natomiast prawa biernego nadal nie mają.

PS: W 1971 toku – 55 lat temu – kobiety w Szwajcarii uzyskały pełne prawa wyborcze. Art.143 ich Konstytucji stanowi: „Prawo wybieralności do Rady Narodowej, do Rady Federalnej i do Sądu Federalnego mają wszyscy uprawnieni do głosowania”.

Polki – mimo upływu 37 lat od słynnego 1989 Roku – nadal nie mają prawa wybieralności do Sejmu. Mężczyźni zresztą też go nie mają.

Dlaczego nie mają? Bo Ojcowie Założyciele III RP nałożyli „pęta” systemowi wyborczemu do Sejmu tak aby obywatele nie mieli nic do gadania w sprawach dobra wspólnego Rzplitej.

F. Załącznik nr 1

Jan Kowalak, dnia 14 lutego, w Dzień Świętego Walentego, 2026 roku

https://poselzkazdegopowiatu.blogspot.com/


F. Załącznik nr 1

Propozycja zmiany Konstytucji RP z 1997 roku

w związku z wadą dotyczącą powszechnego prawa wyborczego do Sejmu

I.

Art.62 /nowy pkt. 3 i 4/

3. Prawo wybieralności do Sejmu ma obywatel polski mający prawo wybierania, który najpóźniej w dniu wyborów kończy 21 lat.*

4. Obywatel mający prawo wybieralności do Sejmu może zgłosić swoją kandydaturę na posła. 

*)  zapis powoduje usunięcie art.99.1.

II.

Art.96 /uaktualniony pkt.2/

2. Wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie i wolne oraz odbywają się w głosowaniu tajnym.

III.

Art.100 /uaktualnienie treści pkt.1 w następstwie uzupełnienia art.62 o pkt.3 i 4/

1. Kandydatów na posłów i senatorów mogą również zgłaszać partie polityczne oraz wyborcy.

Jan Kowalak, dnia 14 lutego 2026 roku


środa, 11 lutego 2026

Wykaz 460 JOW

 Wykaz 460 JOW

WYKAZ wszystkich 460 jednomandatowych okręgów wyborczych, ponumerowanych i pogrupowanych wg 16 województw – oparty na załączniku nr 1 do Ustawy Kodeks wyborczy. (autorska wersja robocza - 03.11.2024) znajduje się na stronie:

https://460jow.blogspot.com/


Prawo kandydowania a prawo zgłaszania w wyborach do Sejmu

Działania różnych organizacji o zasięgu międzynarodowym na rzecz demokratyzacji procesu wyborczego doprowadziły w 2003 roku do zdefiniowania pojęcia państwa demokratycznego. Dokumentem zawierającym wytyczne dla takiego państwa jest Kodeks dobrej praktyki w sprawach wyborczych – Opinia nr 190/2002 Rady Europy.

Jedną z pięciu naczelnych zasad prawa wyborczego jest jego powszechność. Pozostałe zasady to: równość, wolność, tajność i bezpośredniość wyborów.

Kodeks potwierdza, iż: „Powszechne prawo wyborcze oznacza, że wszyscy ludzie (ang.: all human) mają prawo wybierania (ang.: to vote) i kandydowania (ang.: to stand for) w wyborach”. Podane w nawiasach odpowiedniki są w języku oryginału, ponieważ nie istnieje urzędowe tłumaczenie tego dokumentu na język polski, a mija już prawie 15 lat od publikacji ww. Kodeksu dobrej praktyki.

Prawo kandydowania

Dla przykładu w państwie stosującym ordynację większościową w systemie FPTP – mowa o Wielkiej Brytanii – popularny przewodnik po wyborach (guidance) zawiera – oprócz informacji dla osób głosujących i wytycznych dla przewodniczącego komisji wyborczej okręgu – dwa komunikaty wyjaśniające, dotyczące podmiotów prawa wyborczego:

1. Partie polityczne
Partia polityczna jest organizacją, która dąży do wpływania lub kontrolowania polityki rządu, zwykle poprzez nominowanie kandydatów i próbę wygrania wyborów i sprawowania urzędu publicznego. Partie wybierają kandydatów do reprezentowania ich podczas wyborów.

2. Niezależni kandydaci
Niezależny kandydat to osoba, która chce stawać do wyborów i nie jest wybierana przez partię polityczną. Nadto dokładniejszy już przewodnik dla samych kandydatów podaje następujące zapisy:

Jednakże, aby twoje nazwisko zostało dodane do kart do głosowania, musisz również zostać prawidłowo nominowanym kandydatem. Oznacza to, że musisz przedłożyć wypełniony zestaw dokumentów nominacyjnych, wraz z depozytem w wysokości 500 funtów (…). Kandydaci, którzy uzyskają więcej niż 5% wszystkich ważnych głosów oddanych, otrzymają zwrot depozytu”.

Dokumenty nominacyjne muszą zawierać 10 podpisów zarejestrowanych wyborców.

Na tym kończą się warunki konieczne do realizacji w praktyce prawa stawania do wyborów przez kandydata niezależnego w angielskim systemie elekcyjnym. Są one niewyobrażalnie proste, co wcale nie oznacza, że w praktyce łatwe do zrealizowania celu, jakim jest skuteczny wybór na posła.

Nadmienię, iż uprawnionych do głosowania w wyborach do angielskiej Izby Gmin (650 mandatów) w 2017 roku było 46,8 mln obywateli, a do polskiego Sejmu (460 mandatów) w 2015 roku 30,7 mln.

Prawo zgłaszania

Na początek pewne przypomnienie z logiki przeniesione na grunt prawa wybierania osób. Rzeczowniki: „kandydowanie” i „zgłaszanie” nie mają – pod względem słowotwórczym – identycznego znaczenia. Ogólne prawo kandydowania osoby do jakiegoś gremium może być ograniczone szczegółowym prawem zgłaszania.

Nadto rzeczownikowi „zgłaszanie” bliższe jest pokrewieństwo słowa „mianowanie”, którego jest synonimem. Fakt ten – podmienienie słowa „mianowanie” na bardziej demokratyczne „zgłaszanie” – został wykorzystany w polskim powojennym systemie wyborczym.

W prawie wyborczym państwa komunistycznego kluczowe znaczenie miał przepis regulujący podmiot uprawniony do kształtowania listy kandydatów. Monopol w tym zakresie gwarantowany był partii komunistycznej.

Standard polski został ustalony w ordynacji wyborczej z 1952 roku. Ustawa z dnia 1 sierpnia 1952 r. – Ordynacja wyborcza do Sejmu Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz. U. Nr 35 poz. 246) przesądzała w art. 33, że: Prawo zgłaszania kandydatów na posłów przysługuje organizacjom politycznym, zawodowym i spółdzielczym, Związkowi Samopomocy Chłopskiej, Związkowi Młodzieży Polskiej, jak również innym masowym organizacjom społecznym ludu pracującego„.*)

Dzisiaj prawo wyborcze w Polsce reguluje ustawa z 5 stycznia 2011 roku pn. Kodeks wyborczy. Zaraz na wstępie mamy zapis:

Art.1. Kodeks wyborczy określa zasady i tryb zgłaszania kandydatów, przeprowadzania oraz warunki ważności wyborów (…)”.

Samą procedurę zgłaszania ustawodawca rozwinął dalej. I tak:

Art. 84.§ 1. Prawo zgłaszania kandydatów w wyborach przysługuje komitetom wyborczym. Komitety wyborcze wykonują również inne czynności wyborcze, a w szczególności prowadzą na zasadzie wyłączności kampanię wyborczą na rzecz kandydatów.

§ 2. W wyborach do Sejmu i do Senatu oraz w wyborach do Parlamentu Europejskiego w Rzeczypospolitej Polskiej komitety wyborcze mogą być tworzone przez partie polityczne i koalicje partii politycznych oraz przez wyborców”.

Z powyższego wynika, że ustawa Kodeks wyborczy ogranicza prawo kandydowania, czyli wybieralności, wszystkich uprawnionych polskich obywateli. Ograniczenie to zostało uściślone tylko do prawa zgłaszania, które przysługuje wyłącznie „komitetom wyborczym”.

Mówiąc prościej: w III RP istnieje zakaz kandydowania (wybieralności) do sejmu obywateli, którzy nie są „nominowani” przez Komitet wyborczy, o których wspomina wyżej wspomniany europejski Kodeks dobrej praktyki jako „all human”.

Reasumując można powiedzieć słowami Ericha Marie Remarque’a, iż na froncie wyborczym w Polsce po 1989 roku „jest bez zmian”.

WbS, opublikowane na Salon24, 23.5.2018

* Andrzej Rzepliński – „Niewolne wybory parlamentarne. Doświadczenie polskie 1947–1989”, monitorkonstytucyjny.eu, 9/12/2017


Votum separatum do notki @Rękas „Kukiz-PiS – bo tutaj jest jak jest…” - Repetitio z 2021 roku

Poniżej przedkładam moje uwagi do artykułu Konrada Rękasa „Kukiz-PiS – bo tutaj jest jak jest…” opublikowanego 7 czerwca 2021 r. na stronie ...